Elsner i inni
Dotarłam w końcu na V Festiwal Romantycznych Kompozycji w Łazienkach – i znów dobrze trafiłam.
Bardzo dawno nie słyszałam Aleksandry Kuls, laureatki Paszportu „Polityki” za 2011 r. Rzeczywiście pojawia się na estradzie rzadziej, a jedną z przyczyn jest zapewne fakt, że w czasie ostatnich 7 lat urodziła czworo dzieci; najmłodsze ma bodaj pół roku (można powiedzieć, że powtarza model z rodzinnego domu: ma trzy siostry i brata). Ale na jej grę nie ma to większego wpływu – wciąż cechuje ją śmiałość i młodzieńcza energia. Wystąpiła dziś z pianistką Agnieszką Zahaczewską-Książek, również znakomitą kameralistką (występującą często w duecie z mężem Krzysztofem Książkiem).
Piszemy o tym, co ważne i ciekawe
Mocne canadiano
Nowy premier Kanady Mark Carney jest chodzącym wzorcem wszystkiego, czego Donald Trump nienawidzi najbardziej. Czy będzie też prorokiem antypopulistycznej reakcji?
Na jesiennym festiwalu organizowanym przez Stowarzyszenie im. Beethovena, który w tym roku obchodzi pierwszy mały jubileusz, skrzypaczka wróciła po pięciu latach – brała udział w koncercie inaugurującym pierwszą edycję. Grała wówczas – z Krzysztofem Książkiem – dwie sonaty Józefa Elsnera z op. 10: nr 1 i 2. Dziś przyszła kolej na Sonatę Es-dur op. 10 nr 3, mniej beethovenowską, bardziej może mozartowską w stylu. Składa się ona z dwóch tylko części; drugą są wariacje. I kolejny utwór, Duo A-dur op. 18 Józefa Nowakowskiego, ucznia Elsnera i starszego o 10 lat kolegi Chopina, który nazywał go przyjaźnie Nowakosiem – to też wariacje, ale zupełnie inne, utrzymane w stylistyce początków romantyzmu – brillant. Program uzupełniło burzliwe Rondo h-moll Schuberta oraz Romance sans paroles et Rondo élégant, sympatyczne dziełko 17-letniego Henryka Wieniawskiego.
Dzieła Elsnera zostały włączone do trzech z siedmiu koncertów. Ale też niemało jest Schuberta (m.in. Piękna młynarka w wykonaniu Karola Kozłowskiego i Katarzyny Drogosz), Mendelssohna i oczywiście Chopina. Jutro również tutaj wystąpi Tomasz Ritter, ale z zupełnie innym programem niż na Chopiejach; we środę wiolonczelista Kacper Nowak z pianistą Łukaszem Krupińskim, a w czwartek, na zakończenie festiwalu – recital Lidii Grychtołówny.
Komentarze
Pobutka
https://www.youtube.com/watch?v=4FEAhR65NUw
Wczoraj byłam, jak co roku, na koncercie Krzyżowa Music w Kościele Ewangelicko-Augsburskim. Rok temu udało mi się nawet zajrzeć do samej Krzyżowej:
https://szwarcman.blog.polityka.pl/2022/09/05/z-milosci-do-kameralistyki/
ale w tym musiał mi wystarczyć sam koncert. Grali: Viviane Hagner (szefowa muzyczna) i Nathan Melzer na skrzypcach, Cristina Cordero i Piotr Szumieł (ten z Apollonów) na altówkach i Konstantin Heidrich na wiolonczeli. Tym razem akcent na muzykę polską: Bukoliki Witolda Lutosławskiego przeplecione z Łatwymi duetami na tematy ludowe Grażyny Bacewicz z 1945 r. (pasowały) oraz Kartka z nienapisanego dziennika Krzysztofa Pendereckiego, która wzruszyła i publiczność, i – w widoczny sposób – samych muzyków (podobno tak też było w samej Krzyżowej), Do tego Adagio i Fuga c-moll KV 546 Mozarta i II Kwintet smyczkowy op. 87 Mendelssohna.
Za rok jubileusz – dziesiąta Krzyżowa Music, od 27 sierpnia do 8 września.
Dziś wracam na Festiwal Romantycznych Kompozycji. Jutro miałam jechać na inaugurację Wratislavii, ale trochę się pokomplikowało: w sobotę jadę do Gdańska na prawykonania utworów na carillon Krzysztofa Meyera i Marty Ptaszyńskiej, teraz więc zostaję w Warszawie i będę pewnie słuchać inauguracji Wratislavii w Dwójce – jest transmisja. Oczywiście Kosmogonia Pendereckiego na żywo to nie to samo, co przez głośnik, ale dobre i to.
Prawdę powiedziawszy, waham się między słuchaniem przez radio powyższego koncertu a pójściem na recital Lidii Grychtołówny na zakończenie Festiwalu Romantycznych Kompozycji. Co wybrać?
Dziś wróciłam na ten festiwal. Grali wiolonczelista Kacper Nowak z pianistą Łukaszem Krupińskim – pianistę pamiętam z Konkursu Chopinowskiego z 2015 r., o wiolonczeliście wcześniej nie słyszałam – nic dziwnego, ponieważ od 15 roku życia mieszka w Belgii i tam robi karierę. Pianista natomiast od pewnego czasu mieszka w Londynie. Zapoznała ich belgijska menedżerka Nowaka i okazało się to trafionym strzałem, dobrze im się grało i postanowili kontynuować współpracę (ponoć zamierzają wydać wspólną płytę). Muszę powiedzieć, że rzeczywiście są nieźli jako zespół; Krupiński jak mnie nie bardzo przekonywał jako solista, tak jako kameralista sprawił dużo lepsze wrażenie, a Nowak jest po prostu dobry, choć powściągliwy w emocjach, jakby bał się egzaltacji. Może to się podobać, nawet w programie romantycznym – dziś nie było muzyki polskiej, tylko Mendelssohn i Schumann, a częścią programu były opracowania pieśni Schumanna dokonane przez samych artystów. Tylko na bis był Chopin – wolna część Sonaty.
Tymczasem Bruce Liu pochwalił się na instagramie, że 5 października wystąpi w Warszawie na zaproszenie NIFC. Ktoś zna jakieś szczegóły?
5 października to inauguracja Konkursu Chopinowskiego na Instrumentach Historycznych.
Pobutka
https://www.youtube.com/watch?v=_KS4Q9oXbHs
Po przesłuchaniu ostatnich linków trafiłem na niejaką Kasię Tomczak-Feltrin, której wcześniej nie znałem, grającą Dutilleux. Do tego to NAXOS i klawesyn. Wszystko w temacie, youtube wszystko wie:
https://youtu.be/FAaKzRpe-SY?si=WpMjgOQ6yqGfC8Kl
https://youtu.be/X933a46-O10?si=FgMF73_mKjl-x4c4
10 września w Teatrze Wielkim w Łodzi zastępstwo: Pretty Yende
Fajne zastępstwo, ale i tak się nie wybierałam.
Wczoraj w końcu wybrałam recital Lidii Grychtołówny. Była w znakomitej formie i zagrała program szerszy niż zapowiadano. Impromptu Es-dur Schuberta, Sceny dziecięce Schumanna, Intermezzo A-dur Brahmsa, Menuet Paderewskiego i Mazurki op. 59 Chopina, i na tym miał być koniec, ale niespodziewanie zagrała jeszcze Poloneza cis-moll, Walca Des-dur „minutowego”, Nokturn cis-moll op. posth. i jako bis, już po oklaskach, Walca cis-moll i… cały cykl Melodii ludowych Lutosławskiego. Naprawdę imponujące. Byliśmy wszyscy pod wrażeniem.
@ Zympans – dzięki za Dutilleux, bardzo ładny.