Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Co w duszy gra - Blog muzyczny Doroty Szwarcman Co w duszy gra - Blog muzyczny Doroty Szwarcman Co w duszy gra - Blog muzyczny Doroty Szwarcman

30.09.2011
piątek

Inauguracja na węgierską nutę

30 września 2011, piątek,

Tradycją La Folle Journée jest, że dni w środku tygodnia są luźniejsze, dopiero w weekend jest prawdziwe szaleństwo. Piątek więc jeszcze ma stosunkowo mało koncertów, a w czwartek odbyła się tylko inauguracja, z programem zgodnym też z inną tradycją: łączącym … Czytaj dalej

26.09.2011
poniedziałek

Jesienna końcówka

26 września 2011, poniedziałek,

Nadrobię jeszcze zaległość i opiszę parę ostatnich koncertów Warszawskiej Jesieni, która w sobotę szczęśliwie i efektownie się zakończyła. A jeszcze parę razy po drodze nawiązano do trudnego tematu: muzyka jako komentarz do rzeczywistości społecznej i politycznej. W piątek w Studiu … Czytaj dalej

23.09.2011
piątek

Stockhausen i duch Kagla

23 września 2011, piątek,

Z reakcji publiczności na dzisiejsze trzy pod rząd koncerty w Soho Factory wynika, że to jest właśnie taka Warszawska Jesień, jaką różne tygrysy lubią najbardziej. Cóż – Stockhausen to już klasyka, żal, że więcej nic nie napisze, ale jeszcze tyle … Czytaj dalej

19.09.2011
poniedziałek

To trzeba było zrobić

19 września 2011, poniedziałek,

Za Brygadą śmierci Pendereckiego ciągnęła się zła sława. Powstałe w 1963 r. na zamówienie Polskiego Radia słuchowisko – bo tak trzeba określić tę formę – nigdy, do dziś, nie zostało na antenie odtworzone. Odbyło się jego wykonanie koncertowe, z recytującym na żywo Tadeuszem Łomnickim na … Czytaj dalej

17.09.2011
sobota

Dobrymi intencjami…

17 września 2011, sobota,

…muzyka pisana. Że co? Że piekło wybrukowane? Hm… też. Ale właśnie muzyka jako, jak to się w dawno na szczęście minionej epoce mawiano, sztuka zaangażowana, jest tematem tegorocznej Warszawskiej Jesieni. I od razu pierwszego dnia intensywnie weszliśmy w temat. Podobało … Czytaj dalej

16.09.2011
piątek

Pa pa, Sacrum Profanum

16 września 2011, piątek,

Rano ruszam już do Warszawy, więc ten wieczór był moim ostatnim na tym festiwalu. Festiwalu bardzo ciekawym, w ramach którego można było uzyskać szersze spojrzenie na kolejny pejzaż muzyczny – fragment pejzażu amerykańskiego. Choć i polskie elementy przecież były. Usłyszałam … Czytaj dalej

14.09.2011
środa

Wieczór mocnej muzyki

14 września 2011, środa,

David Lang – jeszcze inne oblicze… czego? Przecież, u licha, żadnego minimalizmu. Jak już zresztą ustaliliśmy, minimalizmu nie ma. Nie jest to też muzyka repetycyjna – rytmy, które w niej słychać, nie są powtórzeniami, są nieregularne jak u Strawińskiego (znów … Czytaj dalej

13.09.2011
wtorek

Nie ma minimalizmu

13 września 2011, wtorek,

Pierwszy zestaw dwóch koncertów jednego dnia na Sacrum Profanum. I już widać, jak niemądrym i mylącym terminem jest minimalizm, a nawet muzyka repetycyjna. Ta muzyka jest po prostu jak życie, rozgrywające się zawsze z rytmami w tle, bo rytm jest … Czytaj dalej

12.09.2011
poniedziałek

Reich w hucie

12 września 2011, poniedziałek,

11 września – data znamienna, więc na koncercie inauguracyjnym Sacrum Profanum wciąż były do niej aluzje, jeśli nie programowe, to wizualne. Doczepione niestety, ale tak po prostu wyszło. W każdym razie festiwal znów rozpoczął się z przytupem i znów innym. … Czytaj dalej

10.09.2011
sobota

Czy Penderecki tworzył noise?

10 września 2011, sobota,

W sensie dosłownym oczywiście tak – w jego młodzieńczych utworach jest wiele szumów i hałasów. Angielski termin noise po polsku może być określany i jako jedno, i jako drugie, ale ostatnio ubawiło mnie, kiedy przeprowadzający wywiad z Greenwoodem użył określenia „biały … Czytaj dalej

css.php