Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Co w duszy gra - Blog muzyczny Doroty Szwarcman Co w duszy gra - Blog muzyczny Doroty Szwarcman Co w duszy gra - Blog muzyczny Doroty Szwarcman

27.03.2017
poniedziałek

To za daleko już zaszło

27 marca 2017, poniedziałek,

Trzy związki zawodowe działające przy Warszawskiej Operze Kameralnej zwołały dziś konferencję prasową. Zrobiły to w uzupełnieniu tzw. śniadania prasowego p. Węgorzewskiej, która zabroniła pracownikom przychodzenia tam pod groźbą zwolnienia dyscyplinarnego.

To było zresztą jedno z wielu upokorzeń, jakie zafundowała, wraz z Jackiem Laszczkowskim, artystom WOK. Tym samym artystom, którzy, jak ćwierka w licznych wywiadach, będą zarabiać lepiej, gdy przejdą na „inną formę zatrudnienia”. Jak to wygląda w praktyce, widzimy choćby na podanej obsadzie Wesela Figara planowanego na maj: grać ma co prawda Sinfonietta, ale pod dyrygentem z zewnątrz (Jose Florencio) i z udziałem solistów również z zewnątrz. Dobrych (Stanisław Kuflyuk jako Hrabia, Iwona Sobotka jako Hrabina, Ingrida Gapova jako Zerlina), ale co zaproponowano nie gorszym solistom WOK, takim jak Marta Boberska, Robert Gierlach, Artur Janda? Obsadę rezerwową Z OBOWIĄZKOWĄ OBECNOŚCIĄ NA PRÓBACH. Śpiewają te role od lat, znają je na wylot, i mają siedzieć obowiązkowo na próbach i się przyglądać. W głowie się nie mieści.

Muzycy WOK, reprezentujący różne grupy zawodowe, opowiadali o tym, co przeżywali przez te kilka miesięcy, kiedy nikt z nimi nie rozmawiał, nikt nie przedstawiał im planów na przyszłość (a na „śniadaniu” kierownictwo kłamało, że to poprzednia dyrekcja planów nie pozostawiła), byli traktowani jak powietrze. Soliści teraz czytają w mediach, że mają przejść na inne formy zatrudnienia. Zapowiadano w programie Festiwalu Mozartowskiego recital Olgi Pasiecznik. Ta w liście odczytanym na konferencji (nie mogła być osobiście) opowiedziała, jak pytała kierownictwo, co z jej recitalem (zaplanowanym jeszcze przez poprzednią dyrekcję), i nie otrzymała ŻADNEJ odpowiedzi.

Jest więc tak, jak pisałam wcześniej: na czele WOK stanęli ludzie, którzy nie mają wizji, nie mają kompetencji, nie mają zielonego pojęcia o organizacji pracy artystycznej. I oni chcą kierować taką placówką? Jest jedno wytłumaczenie, na które zwrócił uwagę jeden ze śpiewaków. P. Węgorzewska zainstaluje sobie wszelkie drogie szykany na Basenie Artystycznym (przypisując rozdęte koszty poprzedniej dyrekcji, która miała dalece skromniejsze plany) i zrobi sobie tam operetę. A o WOK wszyscy zapomną. (No, chyba że p. Laszczkowski zrobi tam sobie osobiste studio operowe…)

Konkrety. Związki zawodowe wchodzą na kolejny etap sporu zbiorowego z dyrekcją. Protokół rozbieżności jest bardzo szeroki, nie da się go zacytować w nocie blogowej. ZZ zgłosiły spór do Okręgowej Inspekcji Pracy i wystąpiły, zgodnie z prawem, o spotkanie z dyrekcją z udziałem mediatora. Ale zamierzają – i tu zacytuję dokładnie:

„Zwrócić się najpierw bezpośrednio do samej Alicji Węgorzewskiej-Whiskerd o honorową rezygnację z powierzonej jej funkcji p.o. dyrektora WOK, której nie jest w stanie wykonywać, gdyż okazała się po pół roku całkowicie nieprzygotowana do jej sprawowania i utraciła zdolność do jej dalszego pełnienia – co potwierdziły wyniki referendum w sprawie wniosku o odwołania jej z tej funkcji. [O ile pamiętam, 85 proc. było za odwołaniem – DS] W razie odmowy rezygnacji przez panią p.o. dyr. WOK zwrócimy się formalnie do Marszałka Województwa Mazowieckiego pana Adama Struzika o odwołanie pani p.o. dyr. WOK i powierzenie tej funkcji do końca obecnego sezonu innej, uzgodnionej osobie, która podoła wyprowadzeniu WOK z obecnej sytuacji chaosu i dezorganizacji wraz z nami”. Ponadto proponują powołać merytoryczny zespół roboczy, który zajmie się organizacją Festiwalu Mozartowskiego (zadanie karkołomne – program zawsze był gotowy do stycznia), ponieważ obecnie programu brak i szykuje się międzynarodowy skandal. Dalej: „Powołany wewnętrzny sztab kryzysowy Związków Zawodowych WOK przedstawi i opracuje propozycje dalszych działań zmierzających do kontynuacji działalności statutowej WOK w nowej, zmodernizowanej koncepcji organizacyjno-programowej bez destrukcji jej potencjału. Zwrócimy się do Marszałka i Sejmiku Województwa Mazowieckiego oraz do Wicepremiera, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o czynne poparcie i udział w naszych działaniach na rzecz naprawy i dalszej zracjonalizowanej i sensownie, merytorycznie i pragmatycznie zorganizowanej działalności WOK. (…)”

Kategorie:

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 19

Dodaj komentarz »
  1. Szeroka relacja z konferencji związków zawodowych:

    http://chochlikkulturalny.blogspot.com/2017/03/relacja-z-konferencji-prasowej-zwiazkow_27.html

    Bardzo przykre. Dalszy ciąg dewastacji WOK przez sitwę PO-PSL z sejmiku mazowieckiego. Czy dialog ze Struzikiem i Raboszukiem przyniesie jakiekolwiek skutki, skoro ci Panowie zarządzanie WOK powierzyli dwóm niekompetentnym Paniom – A. Węgorzewskiej i Danucie Bodzek, byłej „inspektor” NIK. To jakaś tania farsa!!!

  2. Brak kadr i odpowiedzialności widać na każdym kroku. Wdziera się już do renomowanych ośrodków kultury.

    Polacy oddali Polskę politykom walkowerem i skutki są opłakane.

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. @snakeinweb Niestety, ale w przypadku sejmiku mazowieckiego, choć i pozostałych sejmików również, widać to chyba najbardziej. Struzik i odpowiadający za instytucje kultury Wiesław Raboszuk, wicemarszałek z ramienia PO, kompletnie ignorują sprawy tych instytucji. Sytuacja ta dotyczy nie tylko WOK ale także innych placówek, typu muzea, teatry, biblioteki itp. Przykładów można by tu podać bardzo wiele. Zastanawiające tylko dlaczego tak się dzieje. Jaki cel Struzik ma w tym by dalej zaogniać konflikt z artystami z WOK. Przecież nie przebrzmiała chyba jeszcze do końca sprawa z Włodzimierzem Izbanem, którego Struzik namaścił na dyrektora Państwowego Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Tam sytuacja była bardzo podobna. Po kilku latach książę mazowiecki poszedł w końcu po rozum do głowy i dał sobie spokój z Izbanem. Trudno zrozumieć po co ci ludzie brną w kolejne konflikty w świecie kultury, w którym nie potrafią się poruszać, bo im zwyczajnie słoma z butów wystaje. Czy ich zamiarem jest pozostawienie po sobie kompletnego chaosu, którego nikt już nie opanuje. Pani Węgorzewska pokazała już co potrafi w Mazowieckim Teatrze Muzycznym, więc Struzik powinien już odpuścić i nie powierzać jej zarządzania instytucją, że nie wspomnę już o Pani wicedyrektor WOK, Danucie Bodzek, głośnej gwiazdeczce PSL. Czy tego typu osoby zdają sobie sprawę ze swoich decyzji. Czy Pani Bodzek, zanim została namaszczona na wicedyrektor WOK, był kiedykolwiek w operze, teatrze, czy filharmonii? Ciekawe tylko kiedy Struzik zrozumie, że z tymi Paniami za daleko nie zajedzie. Nie tędy droga. Szkoda tylko, że odbędzie się to kosztem artystów i WOK, ale w końcu to PSL, więc wiadomo: chłop żywemu nie przepuści, jak śpiewał Kazimierz Grześkowiak

  5. W dniu jutrzejszym, a właściwie już dzisiejszym o godz. 11:00 odbędzie się sesja sejmiku (Pl. Bankowy). Pkt 5 obrad – informacja zarządu woj. mazowieckiego nt Warszawskiej Opery Kameralnej.

  6. @CBDU2000 Będzie to tylko informacja złożona przed mocodawcami Pani Węgorzewskiej i Pani Danuty Bodzek. Właśnie stamtąd pochodzą złe decyzje, uskuteczniane przez ww. Panie, które działają niczym narzędzia w rękach Struzika, Raboszuka i pozostałych urzędników sejmiku mazowieckiego.

  7. Pobutka 28 III R. Serkin 114 https://www.youtube.com/watch?v=OYgpgEDw_08
    PS W Toronto Public Library odkrylem taki klejnocik: Accademia dell’ Arcadia is a chamber orchestra focussed primarily on music and musical culture of 17th and 18th century. It has been established in Poznan.[…] Agnieszka Budzinska- Bennett, Maciej Straburzynski, Lukasz Wilda i Roberto Balconi – E. R. Duni Les deux chasseurs et la laittiere – COMEDIE!
    Domyslam sie, ze znawcy o tym wiedza.

  8. Dzień dobry 🙂
    Tak, rzeczywiście to jest klejnocik.

    @ Michał Donajski
    Chciałam jeszcze raz zauważyć, że p. Węgorzewska, choć namaszczona przez marszałka Struzika z PSL, jest głosem podłej zmiany. To tylko jeden przykładzik:
    http://niezalezna.pl/75618-niezapomniana-gala-strefy-wolnego-slowa-fotogaleria
    Dlatego tak trudno jest tu walczyć o elementarną sprawiedliwość. Portale bliskie władzy bronią tej pani – ostatnio Jan Pospieszalski, który totalnie się skompromitował (nie mówiąc o tym, że z jego tekstu wynika, że nigdy nie przestąpił progu WOK). Ktoś, kto kiedykolwiek uprawiał zawód muzyka, powinien wiedzieć o tak elementarnych sprawach, że owszem, orkiestra operowa powinna liczyć więcej muzyków, niż mieści się w kanale, bo grając codziennie (kiedyś WOK grała codziennie, jeśli nie w ciągu sezonu, to zawsze na Festiwalu Mozartowskim) muzycy muszą się wymieniać.
    Jeśli zaś chodzi o sejmik, to rządzi niepodzielnie Struzik. Nie wiem, jak on to robi, że wszystkich trzyma w szachu. Wiem, że kiedy rozmawiałam z wicemarszałkiem Raboszukiem, to bardzo uważał, żeby nie powiedzieć mi więcej, niż zostało przez Struzika zadekretowane. Czuło się to.

  9. w słowniku wyrazów zagubionych
    (dzwoneczki raczej, nie żeby dzwony)
    na stronie jednej pod „d” też literką
    przystaję chwilkę by całkiem zmięknąć:
    dobra nowina i dobro wspólne…
    (temperamentne dobro, a jak rozumne)
    dialog, dekalog i dyscyplina
    (w drodze przez życie, na życia finał)
    i doświadczenie i dyscyplina
    (a kraj wyżynny… nie „taka gmina”)
    drzewo iglaste, drzewo liściaste
    (gościnne, smukłe, a „nie tak własne”)
    więc jeśli dobranoc, to taki też dzień
    – ileż też zmieści literka „d”…

    pa pa
    m

  10. Wracając jeszcze do problemu, dlaczego Struzik tak się uwziął na WOK. Bo to jest widoczne od lat. Wydaje się, że jemu ta instytucja od początku przeszkadzała, nie rozumiał jej i nie chciał, więc postanowił ją albo zlikwidować, albo przyciąć do rozmiarów kieszonkowej maszynki do iwentów. Dlatego po rezygnacji dyr. Sutkowskiego zatrudnił Jerzego Lacha, który był wcześniej urzędnikiem, z nadzieją, że „swój człowiek” wypełni rozkazy. Tymczasem dyr. Lach okazał się jednak nie tylko „człowiekiem Struzika”, ale również człowiekiem teatru i będąc w środku instytucji zaczął coś rozumieć. Zwolnił 80 etatów, zażądano więcej zwolnień. Kiedy zaprotestował, podpisał na siebie wyrok, a w tym czasie pojawiła się Doktórka, która obiecała Struzikowi tyle zwolnień, ile sobie życzy, a że do iwentów, jakie marszałek lubi, jest stworzona, to był to jeszcze „plus dodatni”. I tak się stało to, co się stało.

  11. Dzień dobry,
    pod artykułem z „GW”, który zalinkowałam powyżej, pojawił się komentarz Olgi Pasiecznik skierowany do autorki. Wklejam go tu, ponieważ zawiera jeszcze parę smutnych informacji…

    Szanowna Pani Redaktor,
    Rozumiem, ze pisząc artykuł korzystała Pani z zacytowanej przez Roberta Gierlacha mojej wypowiedzi na konferencji prasowej 27 marca. Ponieważ zauważyłam w tekście kilka niedokładności, muszę je wyjaśnić:
    1. Rezerwowa obsada dotyczyła moich kolegów (w tym Roberta Gierlacha, Andrzeja Klimczaka, Marty Boberskiej, Justyny Stępień, Artura Jandy) w spektaklach Wesela Figara w maju, a nie na Festiwalu Mozartowskim.
    2. Role (Hrabina, Donna Anna), w których już niestety nie wystąpię na najbliższym Festiwalu Mozartowskim z powodu zaproszenia solistów z zewnątrz, śpiewam w WOK od 13 lat. Pracuję w Operze (jeszcze) od 1993r.
    Pozdrawiam serdecznie, Olga Pasiecznik

  12. Dziś 80. rocznica śmierci Karola Szymanowskiego:
    https://www.youtube.com/watch?v=nbHLeC15Ch8

  13. Podoba mi się, że nie jest nadęte. Ostatnio dzieła religijne mnożą się jak króliki, jedno bardziej patetyczne i sztuczne od drugiego, a to Twoje jest naturalne, szczere. Pozdrowienia, Michale 🙂

  14. Pobutka 30 III E. Clapton 72 https://www.youtube.com/watch?v=fGDIxcuPT7s zmienia sie! Tylko, czy na lepsze, czy na gorsze? Jak daleko to zajdzie? 😯

  15. Dzięki, Dorotko, za wysłuchanie i miłe słowa 🙂
    Również serdecznie pozdrawiam

css.php