Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Co w duszy gra - Blog muzyczny Doroty Szwarcman Co w duszy gra - Blog muzyczny Doroty Szwarcman Co w duszy gra - Blog muzyczny Doroty Szwarcman

8.09.2016
czwartek

Co jeden Bach, to lepszy

8 września 2016, czwartek,

To wśród rodzin muzycznych największa i najwybitniejsza. Ma szczęście do wykonań na Wratislavii: 9 lat temu pamiętny koncert poświęcony jej muzyce dały zespoły Johna Eliota Gardinera, w tym roku – Vox Luminis.

W 2007 r. kantaty Bachów wykonywał Monteverdi Choir i English Baroque Soloists. Tym razem repertuar był motetowy, a skład niemal czysto wokalny – z dyskretnym towarzyszeniem gamby i pozytywu. Lionel Meunier robił też eksperymenty z przestrzenią: w niektórych motetach część śpiewaków umieszczona została w głębi Kościoła św. Krzyża, a raz jeden chór śpiewał zza drugiego – gdy podczas noworocznego motetu Johanna Michaela Bacha Nur treten wir ins neue Jahr z tyłu rozbrzmiewał chorał Jesu, meine Freude. Tak, ten sam, którego rozwinięciem jest jeden z najpiękniejszych motetów Johanna Sebastiana. Nic więc dziwnego, że on właśnie stał się zwieńczeniem całego koncertu.

Wykonano w sumie dzieła pięciu starszych Bachów. Pierwszy to Johann (1604-1673), najstarszy prawdopodobnie kompozytor w rodzinie, stryjeczny dziadek Johanna Sebastiana. Johann Michael (1648-1694) i Johann Christoph (1642-1703) byli synami Heinricha, kolejnego brata dziadka JSB. Johann Michael był ponadto jego teściem (ojcem pierwszej żony JSB Marii Barbary, czyli dziadkiem m.in. Wilhelma Friedemanna, Johanna Christiana i CPE). Wreszcie Johann Ludwig (1677-1731), czyli już pokolenie Johanna Sebastiana. A i dzieła samego JSB również oczywiście nie mogło zabraknąć.

Fascynujące było obserwowanie rozwoju motetowej formy, od dość w sumie prostych, ale nie mniej pięknych chorałów poprzez coraz większe wyrafinowanie, głównie polegające na  wprowadzaniu coraz bardziej kunsztownej polifonii, po apogeum u JSB (11 części, w tym fuga). Wszystko w jak najlepszym gatunku, bo to była naprawdę wielce utalentowana rodzina.  A przy tym wykonanie było perfekcyjne. Czyste, piękne głosy, kontemplacyjny nastrój, plastyczność frazy. A i emocji nie brakło, choć były podskórne.

Takie koncerty są solą Wratislavii. Tym bardziej, że po otwarciu NFM coraz mniej jest koncertów w kościołach, a to one przecież przez tyle dekad nadawały festiwalowi niepowtarzalny ton.

Kategorie:

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. 1116) The Most Famous Riff in the Rock and Roll History
    https://youtu.be/YzJJgSls5-U

    Pozdro All.

  2. Fajne na tej marimbie!
    Dzień dobry 🙂
    Dziś we Wrocławiu upał. I dwa koncerty.

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Dziś niestety zmarł w Wiedniu Johan Botha.

  5. Dosc mlody jeszcze byl… 🙁

  6. Rocznik 1965 🙁 Czyli tylko trochę starszy ( bodaj półtora roku) od Piotra Beczały i cztery lata od Jonasa Kaufmanna… Tutaj kilka nagrań dla przypomnienia : https://ximo.wordpress.com/2016/09/09/johan-botha-1965-2016/

css.php