16.05.2012
środa

Zabawy z instrumentami i Cage’em

16 maja 2012, środa,

Lubelskie Kody mają podtytuł: Festiwal tradycji i awangardy. W tym roku trudno określić, co jest czym. Cage był awangardą, dziś już pewnie jest tradycją, jak również nawiązywanie do niego czy jego idei. Gra na różnych dziwnych instrumentach może być traktowana i tak, i tak, jeśli jest na wysokim poziomie (a tu bywa różnie). Ale czy rzeczywiście szufladki są konieczne?

Czytaj całość →

11.05.2012
piątek

Luizjana, Nadrenia, Pireneje…

11 maja 2012, piątek,

…co łączy te krainy w tak różnych miejscach świata? Oczywiście to, że i tam tańczyło się mazurki. Co roku na festiwalu Wszystkie Mazurki Świata mamy kolejne niespodzianki. Wczorajszy koncert przyniósł ich kilka.

Czytaj całość →

9.05.2012
środa

Jakim Bach był człowiekiem

9 maja 2012, środa,

Wykład niemieckiego muzykologa prof. Christopha Wolffa na Uniwersytecie Warszawskim miał mniej więcej taki temat – i z grubsza tym zajmuje się też jego książka Bach – muzyk i uczony. Ale powiedzmy sobie szczerze: wydedukowanie, jaki był Bach, jaki miał charakter, co lubił itp., przy tej ilości i charakterze materiałów, jakie się zachowały, jest równie łatwe jak proces poszlakowy. Bach nie pisywał listów osobistych, głównie oficjalne, z których coś czasem można wywnioskować, ale to trochę za mało. Jedynym tekstem, z którego można się co nieco dowiedzieć o jego osobowości, jest tzw. Nekrolog napisany po jego śmierci przez najstarszego syna Carla Philippa Emanuela wraz z uczniem, Johannem Friedrichem Agricolą.

Czytaj całość →

5.05.2012
sobota

Natura i ekstaza

5 maja 2012, sobota,

Drugi, piątkowy koncert w Bozar był nawet jeszcze bardziej efektowny niż pierwszy. Także dlatego, że program ułożony był tym razem na zasadzie pokrewieństw, skleił się więc w jedną, logicznie zaprojektowaną całość. A I Koncert skrzypcowy Szymanowskiego w tym kontekście zabłysnął pełnym blaskiem.

Czytaj całość →

4.05.2012
piątek

Pieśń z balkonu

4 maja 2012, piątek,

W pięknej, owalnej sali koncertowej brukselskiego Palais des Beaux-Arts (zwanego popularnie po prostu Bozarem) odbył się wczoraj pierwszy z dwóch koncertów zaprojektowanych na finał serii koncertów z muzyką Szymanowskiego i innych kompozytorów polskich, związanej z naszą prezydencją (rola brukselskiego Instytutu Polskiego to osobny rozdział, o którym później). Było to zaprojektowane efektownie, ponieważ miał dyrygować Pierre Boulez – w programie znalazł się repertuar jego poświęconej Szymanowskiemu płyty sprzed dwóch lat i przedstawiciel Towarzystwa im. Szymanowskiego miał mu uroczyście wręczyć nagrodę, jaką mu za tę płytę przyznało. Tymczasem te plany upadły – Boulez ma kłopoty z oczami, praktycznie prawie nic nie widzi, a w każdym razie partytury. Musiał więc zrezygnować, ale nie poddaje się: wybiera się na operację do Stanów. Oby się udała. Nagrodę trzeba będzie dostarczyć mu do Paryża, ale on sam wyznaczył jako swego zastępcę wybitnego dyrygenta i kompozytora Petera Eötvösa (znanego nam z obu ról z Warszawskich Jesieni), z którym współpracował wiele lat przy IRCAM. Dziś właśnie Eötvös powiedział mi, że był to dla niego wielki dar i odkrycie i chciałby kontynuować przygodę z Szymanowskim, choć ogólnie, jako kompozytor zajmujący się w ostatnich czasach często operą (jego Anioły w Ameryce mają być wykonane w wersji koncertowej jesienią we Wrocławiu), coraz bardziej ogranicza zadania kapelmistrzowskie. Na razie zamierza dyrygować muzyką Lutosławskiego, ale w Amsterdamie.

Czytaj całość →

2.05.2012
środa

Staier – Diabelli!

2 maja 2012, środa,

Należałam do grona szczęściarzy obecnych dwa lata temu na recitalu Andreasa Staiera w Studiu im. Lutosławskiego w ramach festiwalu Chopin i Jego Europa. Każde pokazanie się tego wielkiego artysty jest wydarzeniem (jest on wymieniony także wśród tych, którzy nas odwiedzą w tym roku – na stronie NIFC już wycofano poprzedni szkielet programu, bo wszystko jest wciąż w fazie dopracowywania i jakiś czas jeszcze będzie), ale to, obracające się wokół tematu w gruncie rzeczy bardzo prostego, który jednak stał się źródłem jednego wielkiego arcydzieła i szeregu dziełek pomniejszych, było wyjątkowe. Dlatego też z niecierpliwością szukałam dobrego momentu, by otrzymaną niedawno płytę wrzucić do odtwarzacza – bo wiedziałam, że czeka mnie duże przeżycie.

Czytaj całość →

30.04.2012
poniedziałek

Powrót prawdziwych Terytoriów

30 kwietnia 2012, poniedziałek,

Z premierą Medeamaterial Pascala Dusapina według Heinera Müllera w reżyserii Barbary Wysockiej do Opery Narodowej powróciły takie Terytoria, jakie najbardziej cenimy. I muzyka wybitna, i reżyseria adekwatna, i wykonanie znakomite. No i jesteśmy w kursie, ponieważ choć minęło właśnie 20 lat od prapremiery dzieła w brukselskiej La Monnaie (ciekawe, że brała w niej udział polska śpiewaczka Zofia Kilanowicz), to właśnie następuje jej wielki powrót: w paryskim Théâtre des Champs-Élysées w listopadzie ma być maraton dzieł wokół Medei – przeniesienie opery Cherubiniego w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego (z Brukseli) oraz inscenizacji Medeamaterial dokonanej przez Sashę Waltz, która wystawiała już ten utwór pięć lat temu w Luksemburgu oraz w berlińskiej Staatsoper.

Czytaj całość →

28.04.2012
sobota

Hogwood i Narodowa

28 kwietnia 2012, sobota,

Christopher Hogwood ostatnio jakby trochę się zaprzyjaźnia z Polską, zwłaszcza z orkiestrą Filharmonii Poznańskiej, dla której to oczywiście nie jest jakieś rozwiązanie, ale na pewno nauka. W tym tygodniu tę naukę miała orkiestra Filharmonii Narodowej, co dało efekty może nie nadzwyczajne, ale interesujące.

Czytaj całość →

27.04.2012
piątek

Trzy rzeczy do polecenia

27 kwietnia 2012, piątek,

Bardzo kulturalnie można spędzić dzień w Warszawie. Np. ja po południu byłam na promocji świetnej książki, pod wieczór na wernisażu znakomitej wystawy, wieczorem późniejszym na koncerciku rozpoczynającym sympatyczną serię. Wszystko godne polecenia.

Czytaj całość →

25.04.2012
środa

Warszawa panią kocha!

25 kwietnia 2012, środa,

- zakrzyknął jakiś pan z balkonu do Aleksandry Kurzak, zaraz przed pierwszym bisem (którym było coś z Lehara – niezbyt dobrze znam się na operetce; drugim zaś – znany hicior O mio babbino caro). No i jest za co, choć czepiać też by się troszeczkę można.

Czytaj całość →

23.04.2012
poniedziałek

3. NMŻ za nami

23 kwietnia 2012, poniedziałek,

Po inauguracji w synagodze i dniu przerwy – trzy wieczory w Novym Kinie Praha (nie wiadomo, co w tym miejscu będzie się działo przez rok, więc kto wie, czy nie po raz ostatni te koncerty odbywały się tutaj). Trzy wieczory według podobnego w gruncie rzeczy schematu. Po dwa występy, z których pierwszy był zwykle trudniejszy, spokojny, skupiony, a drugi – żywiołowy.

Czytaj całość →

21.04.2012
sobota

NIFC – powrót do normalności

21 kwietnia 2012, sobota,

Byłam dziś na spotkaniu promocyjnym książki Fryderyk Chopin jako człowiek i muzyk Fredericka (Friedricha) Niecksa. Prowadził je Artur Szklener, który dostał na początek rzęsiste brawa, jako że już za 10 dni obejmuje stanowisko dyrektora NIFC, a jego gośćmi był Grzegorz Michalski, który był inicjatorem wydania tej książki, Antoni Buchner, który ją przetłumaczył, oraz Jerzy Michniewicz, który ją redagował.

Książka Niecksa jest pierwszą naprawdę poważną monografią Chopina (bo trudno taką nazwać emocjonalne dzieło Liszta, napisane zaraz po śmierci przyjaciela). Drugie wydanie, które było podstawą tłumaczenia (ale brano pod uwagę i wersję angielską, i niemiecką), miało miejsce w 1892 r. Podczas powstawania książki żyło jeszcze wiele osób związanych z Chopinem, którzy służyli pomocą – imponujące są nazwiska wymienione w autorskich podziękowaniach, m.in. Liszt, Ferdinand Hiller, Franchomme, Alkan, Jenny Lind (która – można podejrzewać – była też fundatorką dzieła) i cały szereg uczniów Chopina.

Czytaj całość →

19.04.2012
czwartek

Folk w synagodze

19 kwietnia 2012, czwartek,

Wczoraj w Synagodze im. Nożyków rozpoczął się III Festiwal Nowa Muzyka Żydowska. Koncert ten został również włączony w obchody 69. rocznicy powstania w getcie warszawskim. Ale nie nawiązywał do żadnej martyrologii, a nawet do muzyki środkowoeuropejskich Żydów. Był po prostu bardzo sympatycznym koncertem folkowym, na którym spotkały się trzy indywidualności, każda z innego kraju i każda o całkiem innej osobowości, żeby stworzyć okazjonalną formację – VDM Trio. Skrót od trzech imion: Vladiswar-Dima-Maria.

Czytaj całość →

17.04.2012
wtorek

Skrzypek skrzypkowi

17 kwietnia 2012, wtorek,

Daniel Hope to nie byle kto. Rocznik 1973, w latach 2002-2008 był ostatnim skrzypkiem Beaux Arts Trio, a, jak wiadomo, Menachem Pressler byle kogo by nie wziął. Łatwo obliczyć, że Hope wszedł do zespołu nie mając jeszcze 30 lat, był więc najmłodszym w historii członkiem tego legendarnego zespołu – zwykle wchodziło się do niego koło czterdziestki. Wyjąwszy Presslera, który był niezmienny od początku do końca istnienia tria (i niech mu zdrowie dopisuje do 120 lat – w przyszłym roku skończy dziewięćdziesiątkę).

Czytaj całość →

15.04.2012
niedziela

W piątek trzynastego (i później)

15 kwietnia 2012, niedziela,

Instytut Muzyki i Tańca z powodu takiej, a nie innej sytuacji finansowej robi mniej niż by taka instytucja mogła robić, ale kilka programów udało się uruchomić z powodzeniem, m.in. Kompozytor-rezydent, który polega na wspieraniu filharmonii we wspieraniu kompozytorów. Tj. w danym sezonie dana filharmonia wykonuje zwiększoną dawkę muzyki danego kompozytora, w tym zamówiony utwór (-ory). Filharmonii Łódzkiej przypadł Andrzej Kwieciński, jedna z ciekawszych indywidualności młodego pokolenia, choć na stałe mieszkający w Holandii, gdzie został po studiach, to jednak wciąż często bywający w Polsce.

Czytaj całość →